KLIK!



11:42, 09 lipca 2007
90 - lekcja poglądowa : jak nie napadać na bank
 
( sezon wakacyjno-ogórkowy. mam tylko dwie ręce i jedną głowę. )
teraz będzie o drzewie..

W amerykańskim Manchester powiało grozą rodem z horrorów klasy C, kiedy do banku w chwilę po jego otwarciu weszło... drzewo! Szeleszcząc liśćmi, wyciągnęło gałąź w stronę kasy i zażądało torby z pieniędzmi. Zaskoczony kasjer, nie wiedząc, czy śmiać się, czy raczej bać, na wszelki wypadek oddał drzewu pieniądze. A to spokojnie wyszło z budynku.

Złodzieja nie było stać na broń palną ani nawet kominiarkę, więc... ściął drzewo, po czym wydrążył w konarze otwory na ręce, głowę, oczy i nos. Tak przygotowane przebranie pozwoliło mu cieszyć się z udanego napadu tylko kilkanaście godzin, bowiem już następnego dnia trafił za kratki.

Na nieszczęście pomysłowego Amerykanina, mimo że gałęzie i kora przykrywały większość jego twarzy, jeden z mieszkańców rozpoznał w nim swojego sąsiada. I powiedział o tym policji.

James Coldwell, znany odtąd w kryminalnym półświatku stanu New Hampshire jako człowiek-drzewo, został już oskarżony o napad. Teraz grozi mu kilka lat odsiadki i nie powinien liczyć na poczucie humoru sędziego. "
(dz)

(angouleme)
powered by Ownlog.com